KRAINA ARCHE

Gdańsk bez strachu, ale z rozwagą

02.08.2023

Miasto wolności, wielokulturowości i wielowiekowej historii wpisanej w mury zabytkowych budynków. Tu pierwsze lata życia spędzili Artur Schopenhauer i Daniel Gabriel Fahrenheit. Tu niebo zdradzało swoje tajemnice Janowi Heweliuszowi, który w spokoju oddawał się także innej swojej pasji – browarnictwu. Tu dzieciństwo spędził Günter Grass, a Lech Wałęsa z tego właśnie miejsca zapisał się na kartach historii. Gdańsk, bo o nim mowa, gościł i oczarowywał artystów, możnych, ludzi nauki, a także kupców z całego świata, którzy przypływali w interesach, a później zostawiali cząstkę swojej kultury, tradycji i sztuki. Przed długi czas wraz z m.in. Lubeką, Hamburgiem, Szczecinem i Kołobrzegiem tworzył Hanzę, czyli związek miast handlowych Europy Północnej, biorąc czynny udział w rozkwicie handlu, wymianie myśli gospodarczej i technicznej.

Teraz urzeka przyjezdnych, od lat niestrudzenie podążających brukowanymi uliczkami Głównego Miasta. Na szlaku ich podróży znajdą się muzea i kościoły, instytucje wspominające złote czasy Gdańska i siedziby najważniejszych osobistości. Ale Gdańsk kryje w sobie o wiele więcej. Wystarczy skręcić w jedną z małych uliczek, aby przenieść się do zupełnie innego świata. Świata, w którym historia współistnieje z kulturą, a natura miękko oplata zabytkowe przestrzenie.

Świńskie głowy i spacer nad fortyfikacją
Kilka minut od centrum miasta, z dala od jego gwaru, znajdują się tereny, które od lat opierają się miejskiemu pędowi. Znaleźć tu można nie tylko dopracowane w najmniejszych szczegółach nowożytne fortyfikacje, ale też strefy o wyjątkowej wartości przyrodniczej. Usytuowany na granicy Dolnego Miasta i Olszynki Zespół Opływu Motławy to niezwykła przestrzeń, będąca inspiracją do stworzenia ośrodka rekreacyjnego i kulturalnego Gdańska. I choć przez wieki tereny te były niemymi świadkami najważniejszych wydarzeń historycznych, to z biegiem lat niszczały i zarastały, stając się kolejnym zapomnianym miejscem na mapie miasta. Zmieniało się ich przeznaczenie i wizerunek. Na szczęście w porę zauważono ich wartość i poddano rewitalizacji, tworząc dla przybyszów przyjazną przestrzeń sprzyjającą spacerom.

 

Cały artykuł można przeczytać w magazynie dostępnym na KupujeszPomagasz.pl

Pozostałe aktualności

zobacz wszystkie
Jan w Oleju, czyli Aleksander z Lublina
Spacer z Prusem miał być jednorazową akcją promocyjną Wydawnictwa Episteme. Na ni
Skarby gościnnych Siedlec
Kiedy prawie tysiąc lat temu pod gorącym niebem Andaluzji Abu ’Abd Allah al‑
Warszawa spod ciemnej gwiazdy
Kiedyś, tak jak i dziś, tysiące warszawiaków i przyjezdnych umawiało się &

Newsletter

Bądź na bieżąco z najnowszymi promocjami
i wydarzeniami z życia Arche i naszych obiektów!
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji o
aktualnościach, wydarzeniach i promocjach (więcej
informacji)