Szczęście poza schematami
Czy obecność pracowników z niepełnosprawnością powinna jeszcze kogoś dziwić, zaskakiwać? Kelnerzy, sprzedawcy, rzemieślnicy, artyści... Na naszych oczach dokonuje się przemiana. Sprawia to Fundacja Leny Grochowskiej.
Wyczółki – skraj warszawskiego Ursynowa, niegdyś peryferyjny, dziś zmienia charakter. Pomiędzy rolniczymi gospodarstwami i polami wyrastają nowe biura, hotele i osiedla mieszkaniowe. To w tym miejscu, między „tanecznymi” ulicami Polki i Poloneza, działają piekarnia i pracownia ceramiczna Fundacji Leny Grochowskiej.
Adam Janusz, na co dzień zatrudniony w pracowni ceramicznej, czasami jest również kasjerem i sprzedawcą pieczywa. Chętnie oprowadza po oddziale i opowiada o działaniach fundacji. Jest jedną z pierwszych osób, które zostały tu zatrudnione, po otwarciu w 2021 roku. Miał już doświadczenie z ceramiką, ale traktował to zajęcie jako hobby. Pracował wcześniej w różnych miejscach, ale zdecydował się dołączyć do nowego zespołu fundacji. Jak sam tłumaczy, decyzja była związana ze stanem zdrowia i niepełnosprawnością, przez które napotykał bariery i obawy ze strony pracodawców.
Kiedy rozmawiamy o pracy, Adam podkreśla, że daje mu ona samodzielność finansową i jest formą aktywności społecznej. Wychodzisz z domu, rozmawiasz z kimś, nie jesteś sam. A właśnie w chorobach ludzie często są samotni. No i masz, po prostu, swoje pieniądze, a nie tylko „rencinę” – podkreśla. Bo z rentami to jest różnie, czasami przez pół roku zdarza się że ktoś jej nie ma. I co dalej, jeśli nie ma pracy?
*
Ela Szostak dołączyła do zespołu fundacji rok temu. Jest instruktorką w pracowni ceramicznej, przekazuje swoją wiedzę pracownikom z niepełnosprawnościami oraz organizuje ich pracę. Kiedy pytam, czy w większym stopniu realizuje się w tej pracy jako ceramik, czy instruktor pracujący z osobami z niepełnosprawnością, długo się zastanawia.
Trudno to rozgraniczyć, chociaż teraz myślę, że więcej satysfakcji daje mi praca z osobami z niepełnosprawnością. Niespodziewanie jest dziś czymś, co w tej pracy najbardziej cenię... Bezpiecznie się z nimi czuję. Są autentyczni. Nie udają. Nie oszukują – dodaje po chwili.
Cały artykuł można przeczytać w magazynie dostępnym na KupujeszPomagasz.pl