KRAINA ARCHE

Morsowanie

02.08.2023

Pierwsza próba może być nieudana. Ale nie musi. Wiele osób zraża się do morsowania po swoim pierwszym razie. Jest zimno, nie czujemy swojego ciała, zaczynamy się trząść, a w głowie pojawiają się uporczywe myśli, że to morsowanie to jednak nie dla mnie. Pamiętam, że pierwsza taka myśl pojawiła się, kiedy stawiłam się na wskazanym do morsowania miejscu i zobaczyłam tłum głośno pokrzykujących golasów. Był sylwester, więc miejscowy klub morsa świętował nowy rok, wchodząc do wody w strojach wieczorowych i przebraniach – w zimnej wodzie pito szampana i pozowano do zdjęć. Wyglądało to na dobrą zabawę, jednak dla mnie – osoby, dla której wejście do zimnej wody było walką i przekroczeniem wszystkich stref komfortu – to było po prostu za dużo. Krzyki skutecznie mnie rozpraszały, i sama, walcząc niemal o życie, czułam się zagubiona w przekrzykujących się tłumie. Ostatecznie nabrałam przekonania, że morsowanie nie jest dla mnie, kiedy po wyjściu z wody poczułam się jak kostka lodu, i to uczucie towarzyszyło mi przez wiele późniejszych godzin – aż do wieczora nie potrafiłam się rozgrzać.

Alarm w mózgu i praca z oddechem
Z perspektywy czasu wiem, że popełniłam wszystkie typowe błędy i że mogłam ich uniknąć, gdybym wiedziała, jakie procesy zachodzą w ciele w kontakcie z zimnem. Szukając odpowiedzi na to, co się wtedy stało, trafiłam na metodę Wima Hofa, propagatora świadomego morsowania. Czym różni się ta metoda od klasycznego podejścia? — Metoda powstała jako wynik eksperymentów z zimnem samego Wima i wniosków z badań naukowych. Opiera się na trzech filarach: medytacji, kontaktu z zimnem i oddechu — opowiada Tomasz Sobociński, polski instruktor metody Wima Hofa. — Przede wszystkim to nie są zawody. Z medycznego punktu widzenia najlepsze efekty zdrowotne osiąga się pozostając w zimnie przez nie więcej niż 4 minuty.

 

Cały artykuł można przeczytać w magazynie dostępnym na KupujeszPomagasz.pl

Pozostałe aktualności

zobacz wszystkie
Szombierki – industrialna katedra
Na historię elektrociepłowni Szombierki składają się i rzekome konszachty z diab
Ale jazda! Przez historię Wrocławia
Centrum Historii Zajezdnia powstało w 2016 r. w miejscu XIX-wiecznej zajezdni, kt&oac
Druga szansa, drugie życie
Praca dla osadzonych to nie tyko możliwość oderwania się od więziennej rzeczywist

Newsletter

Bądź na bieżąco z najnowszymi promocjami
i wydarzeniami z życia Arche i naszych obiektów!
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji o
aktualnościach, wydarzeniach i promocjach (więcej
informacji)