Arche Królewska Papiernia Konstancin-Jeziorna
W drugiej połowie XVIII wieku, z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, w Jeziornie - Mirkowie zaczęła powstawać papiernia. Budował ją Jan Józef Kurtz — ambitny przedsiębiorca, który, jak zapisano w jednym z archiwów, „z wody i dębu uczynił papier”. Król wspierał manufaktury, widząc w nich szansę na rozwój gospodarki i edukacji. Papier z Jeziorny trafiał do warszawskich drukarni, kancelarii i urzędów.
Fabryka rosła, przechodziła z rąk do rąk — od Banku Polskiego po Akcyjne Towarzystwo Mirkowskiej Fabryki Papieru. Z czasem zaczęto tu produkować papier maszynowy, bibułkę filtracyjną, papier drukowy. Wraz z postępem technologii, zmieniał się też rytm osady. Bo Mirków to nie była zwykła fabryka. To była mała republika.
Przy zakładzie powstały domy robotnicze, a tuż obok szkoła i ochronka dla dzieci. W 1908 roku otwarto Dom Ludowy: przestrzeń do spotkań, potańcówek i przedstawień. Rok później powstało kino. Starsi mieszkańcy Konstancina wspominają je do dziś: drewniane siedzenia, skrzypiąca podłoga i ten charakterystyczny zapach kurzu, który mieszał się z emocjami widzów.
- To było nasze centrum świata — wspomina pan Stanisław potomek jednego z pracowników fabryki. — Wszystko było pod ręką. Sklep, dom weselny, kino. Człowiek wychodzi z pracy i szedł tam, gdzie się działo.